Zimowy Żywiec

Żywiec przyciąga do siebie zarówno latem, jak i zimą. Latem skorzystać można z wielu lokalnych atrakcji, które pozwalają na spokojny wypoczynek w mieście. Możemy spędzić praktycznie cały dzień na tutejszym rynku, zwiedzając park pałacowy i Pałac Habsburgów, a także Stary Zamek. Oczywiście, również zimą można zobaczyć to, co skrywają wnętrza tych i innych budowli. Wtedy jednak zdecydowana większość turystów przyjeżdża do Żywca w innym celu – by poszaleć na okolicznych stokach narciarskich.

Żywiec co roku przyjmuje w zimie tysiące turystów, którzy spragnieni są dobrze naśnieżonych i długich tras. Samo miasto, jak i okoliczne miejscowości są bardzo dobrze przygotowane, by obsłużyć każdego zainteresowanego. W mieście istnieje bardzo rozbudowana baza noclegowa, gdzie możemy zarezerwować miejsca dla nas w różnych standardach, zakresach cenowych i lokalizacjach. Żywiec oferuje noclegi w luksusowych hotelach, ośrodkach wypoczynkowych, pensjonatach oraz prywatnych kwaterach. Miasto jest także doskonale skomunikowane z mniejszymi ośrodkami, gdzie znajdują się stoki. Także cała infrastruktura okolicy jest na najwyższym poziomie. Wynajmiemy tu sprzęt narciarski w dobrym stanie i bez problemu znajdziemy instruktora w którejś z działających tu szkół nauki jazdy.

W Żywcu możemy skorzystać chociażby z wyciągu Grojec. Jest to łatwy zjazd o długości ponad 300 metrów, gdzie dostępny jest także wyciąg orczykowy. Wyciąg jest oczywiście naśnieżany i w pełni oświetlony, a także ratrakowany. To idealne miejsce, by wybrać się z dziećmi lub gdy sami też dopiero uczymy się jeździć na nartach. Na miejscu dostępna jest także wypożyczalnia sprzętu, szkółka narciarska i parking.

Wiele osób wybiera jeden z większych ośrodków w tej okolicy – Pilsko. Położony on jest w miejscowości Korbielów, jedynie pół godziny jazdy samochodem od Żywca. Znajdują się tu aż 23 trasy zjazdowe, a każda z nich dostosowana jest do innego poziomu zaawansowania narciarzy. Całość obsługuje sześć wyciągów orczykowych oraz dwa wyciągi krzesełkowe. Nie trzeba już chyba dodawać, że także tu trasy są ratrakowane oraz naśnieżane.

Wypoczynek w Gąskach – plaże i morza śpiew

Gąski to malutka, malownicza wieś znajdująca się na Pomorzu, ale jakże urokliwa i przyjazna dla mieszkańców i turystów. Położona jest w województwie zachodniopomorskim, tuż przy odnodze Jeziora Przytulskiego. Kto raz wybrał tą miejscowość na odpoczynek nad Morzem Bałtyckim, powraca do nas w kolejnych latach.

W Gąskach mieszka niecałe 500 mieszkańców, którzy są otwarci i życzliwi turystom przybywającym z każdego krańca Polski oraz spoza granic naszego kraju. Mieszkańcy są pozytywnie nastawieni do przybyłych tu letników, dlatego też wychodząc na przeciw ich oczekiwaniom, proponują im okazyjne noclegi. Ta mała wioska ma zaszczyt znajdować się w chronionym krajobrazie – Koszalińskim Pasie Nadmorskim. Mnogość atrakcji proponowanych przez społeczność Gąsek podczas sezonu letniego oraz świeżość płynąca z każdego krańca wioski sprawiają, że zarówno mieszkańcy jak i turyści spacerują przez jej tereny odpoczęci oraz pełni siły i życia.

Plaże tu są bardzo zadbane, a ich przestrzeń zapewnia komfort wypoczynku. Warto zwrócić uwagę, że w 2012 roku kąpielisko w Gąskach spełniło wytyczne wymogi jakościowe dla wody w kąpielisku Unii Europejskiej. Turyści spragnieni ciszy i spokoju często wybierają na letni czy jesienny odpoczynek właśnie tą wieś, gdyż wyjątkowość tej miejscowości polega na braku zgiełku, tłumów i krzyków. Nie znaczy to jednak, że wioska ta proponuje mało atrakcji. Wręcz przeciwnie – dzieje się tu bardzo wiele, jednak wszystko w spokojnej i przyjaznej turystom atmosferze.

Proponujemy odpoczynek nie tylko osobom spragnionym letniego słońca na plaży, ale również rowerzystom, spacerowiczom, którzy potrzebują odprężenia na leśnych dróżkach. Jest to doskonałe miejsce na letni urlop z małymi dziećmi, gdyż wąska ulica i ograniczony ruch zapewniają bezpieczeństwo oraz spokój dla rodziców aktywnych maluszków. Między plażą i centrum wioski znajduje się lasek, który proponuje odpoczynek w cieniu oraz chwilkę ochłody. W Gąskach jest siedziba parafii rzymskokatolickiej p. w. św. Antoniego Padewskiego, która organizuje co roku sierpniowe festyny.

Piękny zachód słońca, spokojna plaża w dzień i w nocy, sprzyjająca społeczność Gąsek oraz atrakcje, których z roku na rok jest coraz więcej sprawiają, że Gąski stają się jedną z najbardziej popularnych i atrakcyjnych miejscowości nadmorskich.

Zamek w Niedzicy – perełka Pienin

Podczas wizyty w Pieninach nie można zapomnieć o odwiedzeniu okolic Jeziora Czorsztyńskiego. Oprócz malowniczego widoku lustra wody na tle potężnych górskich szczytów, warto zobaczyć osobliwości dwóch znajdujących się tam zabytkowych budowli. Chcąc podziwiać urodę Pienin i piękno historycznych zamków położonych nad Jeziorem Czorsztyńskim, dobrze zastanowić się nad wynajęciem noclegów w Krościenku nad Dunajcem np. z meteora. Zaletą tej miejscowości jest niewielka odległość od wymienionych obiektów oraz bliskość Parku Narodowego, a także niewygórowane ceny i wysoki standard świadczonych usług.

Pierwszą z wspaniałych atrakcji, którą koniecznie należy odwiedzić są zabytkowe ruiny zamku w Czorsztynie. Są one udostępnione dla ruchu turystycznego, dlatego wycieczka do tego miejsca i zwiedzanie wnętrza ruin to doskonały pomysł spędzenie wolnego czasu. Z Zamku w Czorsztynie roztacza się przepiękny widok na jezioro oraz Pieniny.

Drugą interesującą atrakcją jest Zamek w Niedzicy, znany również jako Zamek Dunajec. Znajduje się on w niewielkiej odległości od Czorsztyna, na prawym brzegu jeziora. Twierdza została wybudowana w epoce średniowiecza. Przypuszcza się, że początki jej powstawania przypadają na początek XIV wieku, a pomysłodawcą i realizatorem budowy był węgierski osadnik Rykolf Berzeviczy. Pod jego panowaniem znajdowały się bowiem w ówczesnym czasie obszary należące do Pienin Spiskich, czyli Zamagurza. Po latach zaniedbywania i podupadania, zamek przeszedł w ręce Jerzego Horvatha, któremu zawdzięcza się restaurację budowli i przekształcenie jej na styl renesansowy. Podział ziem po I wojnie światowej sprawił, że zabytek znalazł się w obrębie polskich granic. Ciekawostką jest, że mająca w swym posiadaniu zamek dynastia Salamonów, utrzymywała na okolicznych ziemiach system oparty w pewnym stopniu na zasadach pańszczyźnianych. Taka sytuacja utrzymała się aż do 1931 roku, czyli najdłużej w Europie. Zamek w Niedzicy rozsławiło odnalezienie na jego terenie ukrytego kipu, czyli indiańskiego pisma węzełkowego. Posługiwał się nim naród Inków, stąd obecność przedmiotu w niedzickim zamku stanowi tajemnicę. Jedna z hipotez głosi, że zagadkowe pismo jest wskazówką mającą doprowadzić do miejsca ukrycia skarbu. Zagadka nie została rozwiązana po dziś dzień. Obecnie jest to jeden z popularnych celów wycieczek turystycznych. Jako ciekawostkę dla niezorientowanych można przypomnieć, że na zamku nakręcono kilka popularnych filmów, między innymi „Zemstę” na bazie komedii Aleksandra Fredry, „Janosika” oraz kadry do „Wakacji z duchami”.

Dlaczego warto wybrać Rowy?

Rowy to maleńka miejscowość położona nad Morzem Bałtyckim. Leży ona na Wybrzeżu Słowińskim w gminie Ustka. W zasadzie można mówić, że jest portem rybackim – kutry rybaków są oznaczone sygnaturą ROW na burcie. Ta perełka polskiego wybrzeża słynie nie tylko z tego, że przyjezdnym zapewnia kameralną atmosferę pobytu, ale i z tego, że jest otwarta dla naturystów.

Plaża dla naturystów

W Polsce temat nagości jest ciągle sprawą tabu, chociaż plaże dla naturystów wzbudzają spore zainteresowanie i sensację. Może się wydawać, że zdecydowanie więcej jest osób zainteresowanych oglądaniem tego, co niesie ze sobą tego typu plaża niż samym wylegiwaniem się na niej. Amatorów opalania się na nago w Polsce nie jest zbyt wielu, ale Rowy mają dla nich przestrzeń. Plaża ta jest oznakowana, a jej atutem jest to, że jest bardzo dzika i piaszczysta. Co do lokalizacji to leży ona mniej więcej dwa kilometry od wschodniego falochronu, zatem nie wadzi nikomu i nie powinna generować jakichkolwiek negatywnych komentarzy osób przeciwnych takiej formie rekreacji na plaży.

W cieniu klifów

Same Rowy są położone w bliskim sąsiedztwie Słowińskiego Parku Narodowego [pl.wikipedia.org/wiki/Slowinski_Park_Narodowy], który rozpościera się na Nizinie Gardneńsko-Łebskiej, a jego obszar wynosi 18618 ha. Położenie letniska sprzyja zatem kontaktowi z naturą i podziwianiu jej uroków. Na zachód od Rowów znajdują się przepiękne klify, które przyciągają amatorów ich niezwykłego piękna – ich wysokość sięga trzydziestu metrów, co dla orientacji można porównać do wysokości nieco przekraczającej wysokość wieżowca z wielkiej płyty, jakich pełno jest w blokowiskach. Miesięcznik "Wprost" uznał Rowy za "Polską Riwierę".

Ciekawostki o Rowach

Wszystko wskazuje na to, że teren współczesnych Rowów funkcjonował jako osada już w czasach prehistorycznych. Pierwsze wzmianki pochodzą jednak dopiero z XIII wieku, kiedy to miejscowość nazywała się Roune. Była ona zamieszkiwana przez Słowian, wykazujących pokrewieństwo z Kaszubami. Za czasów Krzyżaków z wizytą do Rowów przybył Henryk Derby – późniejszy król Anglii Henryk IV. Ponoć zatrzymał się w Rowach będąc w drodze do Gdańska, a celem jego podróży miała być pomoc udzielona Krzyżakom podczas oblężenia Wilna. Wieść niesie, że jego podróż została przerwana w Rowach z niewyjaśnionych przyczyn. Lokalna baza noclegowa [meteor-turystyka.pl/noclegi,rowy,0.html] zatem wie, że ciąży na niej oddech turystów klasy VIP – ale noclegi w Rowach są dostępne dla wszystkich, bez względu na zasobność portfela.